niedziela, 9 lipca 2017
ODDYCHANIE NIE JEST AKTEM SAMOWOLI
- Każdy z nas chcąc nie chcąc oddycha, ale czy oddycha świadomie?
Jeśli
odpowiedź na to pytanie brzmi tak, to człowiek zdaje sobie sprawę z
faktu, że oddycha, ponieważ oddychanie nie jest aktem jego woli. To
Życie - Święte Życie pulsuje w nas - Życie - jedyna Świętość. Życie jest
wszechobecnym Duchem. Życiem jest Bogiem. Gdy to zostanie zrozumiane,
pojęte, zaakceptowane i realizowane w życiu codziennym, wówczas na
planie materii zapanuje Boska Wola - POKÓJ. Wówczas zbędni staną się
religijni i polityczni liderzy, ponieważ każda dusza żyjąca w ciele
będzie jak uczył Chrystus żywą świątynią Świętego Ducha.
Co należy zrobić, żeby tak się stało?
Należy zacząć od siebie i dać przykład swoim świadomym trybem życia. Kto zechce się do nas przyłączyć, bo będzie czuł w sobie, że takiego właśnie świadomego życia szukał i t e r a z znalazł, ten dobrowolnie zmieni swój stan świadomości i dotychczasowy tryb życia, nie bacząc na maruderów, którzy będą namawiali go, żeby żył w taki sposób, jak tego od niego oczekują. Na tym postanowieniu właśnie bazuje świadome życie - świadome oddychanie.
- Człowiek sam od siebie nie może nawet oddychać. To Duch oddycha w duszy, a dusza pulsuje w człowieku. Człowiek nie żyje lecz jest ożywiony przez Ducha Życia, przez siłę Chrystusa od wewnątrz. Duch Życia i dusza są jednym, dlatego Chrystus mawiał: Ja i Ojciec jesteśmy jednym. Gdy dusza w człowieku jest zamroczona, ten temat jej nie interesuje. Upadła dusza utożsamia się ze swoim śmiertelnym, ziemskim ciałem i wierzy, że jest człowiekiem, a ten automatycznie oddycha. Gdy Duch Życia opuszcza fizyczne ciało, wówczas w ciele rozpoczyna się proces rozkładu. Oznacza to, że pyszniący się swoją siłą woli człowiek przestaje istnieć. Drogi nagrobek w niczym mu nie pomoże.
- Gdy dusza żyjąca chwilowo w człowieku zda sobie z tego faktu sprawę, wówczas człowiek zaczyna żyć i oddychać świadomie. Czując w sobie siłę życia odwraca anteny od zewnętrznego świata i nastawia je do wewnątrz, nastawia je świadomie na pulsujące w nim Źródło Życia dzięki któremu oddycha.
- Otwierając oczy z rana natychmiast przypomina sobie:
Świadomie nastawiam się na pulsujące we mnie Źródło Życia.
Stąd czerpię moje siły, stąd wypływają we mnie zdrowie, szczęście
i radość z życia. Dzięki Ci o Duchu Życie we mnie za spokojnie przespaną noc i za nowy piękny dzień. To Ty oddychasz we mnie, a ja żyję dzięki Tobie. Ja oddycham świadomie w harmonii z Twoim świętym rytmem życia.
Co należy zrobić, żeby tak się stało?
Należy zacząć od siebie i dać przykład swoim świadomym trybem życia. Kto zechce się do nas przyłączyć, bo będzie czuł w sobie, że takiego właśnie świadomego życia szukał i t e r a z znalazł, ten dobrowolnie zmieni swój stan świadomości i dotychczasowy tryb życia, nie bacząc na maruderów, którzy będą namawiali go, żeby żył w taki sposób, jak tego od niego oczekują. Na tym postanowieniu właśnie bazuje świadome życie - świadome oddychanie.
- Człowiek sam od siebie nie może nawet oddychać. To Duch oddycha w duszy, a dusza pulsuje w człowieku. Człowiek nie żyje lecz jest ożywiony przez Ducha Życia, przez siłę Chrystusa od wewnątrz. Duch Życia i dusza są jednym, dlatego Chrystus mawiał: Ja i Ojciec jesteśmy jednym. Gdy dusza w człowieku jest zamroczona, ten temat jej nie interesuje. Upadła dusza utożsamia się ze swoim śmiertelnym, ziemskim ciałem i wierzy, że jest człowiekiem, a ten automatycznie oddycha. Gdy Duch Życia opuszcza fizyczne ciało, wówczas w ciele rozpoczyna się proces rozkładu. Oznacza to, że pyszniący się swoją siłą woli człowiek przestaje istnieć. Drogi nagrobek w niczym mu nie pomoże.
- Gdy dusza żyjąca chwilowo w człowieku zda sobie z tego faktu sprawę, wówczas człowiek zaczyna żyć i oddychać świadomie. Czując w sobie siłę życia odwraca anteny od zewnętrznego świata i nastawia je do wewnątrz, nastawia je świadomie na pulsujące w nim Źródło Życia dzięki któremu oddycha.
- Otwierając oczy z rana natychmiast przypomina sobie:
Świadomie nastawiam się na pulsujące we mnie Źródło Życia.
Stąd czerpię moje siły, stąd wypływają we mnie zdrowie, szczęście
i radość z życia. Dzięki Ci o Duchu Życie we mnie za spokojnie przespaną noc i za nowy piękny dzień. To Ty oddychasz we mnie, a ja żyję dzięki Tobie. Ja oddycham świadomie w harmonii z Twoim świętym rytmem życia.
- W ten sposób rozpoczęty dzień będzie pierwszym dniem przebudzenia się, pierwszym dniem świadomego życia: JA JESTEM ŻYCIEM. ODTĄD ODDYCHAM ŚWIADOMIE W MOIM MATERIALNYM CIELE. DUCH PRZENIKA MNIE I OŻYWIA, A JA WRAZ Z NIM OŻYWIAM MOJE CIAŁO.
- Wchodzę w siebie, wchodzę do żywej Świątyni Świętego Ducha
i dziękuję Życiu za to, że JA JESTEM.
JA JESTEM życiem, bo Boskie tchnienie życia wnika we mnie.
Święte Życie jest moim Bogiem, moim Ojcem, moim Stwórcą.
Ojcze! Ty obdarzasz mnie wiecznym życiem - nieśmiertelnością, a ja
z wdzięcznością poświęcam darowane mi życie wieczne Tobie - jedynej świętości.
Oto świadomie wdycham i przepełniam się Twoim światłem.
W Twoim świetle radośnie zaczynam nowy dzień i w Twoim świetle go zakończę.
We mnie z każdą ziemską chwilą staje się coraz jaśniej i jaśniej;
Święte Życie jest moim Bogiem, moim Ojcem, moim Stwórcą.
Ojcze! Ty obdarzasz mnie wiecznym życiem - nieśmiertelnością, a ja
z wdzięcznością poświęcam darowane mi życie wieczne Tobie - jedynej świętości.
Oto świadomie wdycham i przepełniam się Twoim światłem.
W Twoim świetle radośnie zaczynam nowy dzień i w Twoim świetle go zakończę.
We mnie z każdą ziemską chwilą staje się coraz jaśniej i jaśniej;
z każda chwilą staje się coraz lżejszy i lżejszy.
Świadomy obecności Stwórcy we mnie, świadomy Chrystusa we mnie wiem że mam w sobie dwie podpory dzięki którym odzyskuję równowagę. To nie ja oddycham - to Duch oddycha we mnie i przenika swoim tchnieniem, swoim promieniowaniem także moje ziemskie ciało otulając je aurą boskości - dzięki czemu świadomie zbliżam się do domu, do mojej niebiańskiej ojczyzny, którą niegdyś opuściłem, za którą tęsknię i do której dzień po dniu, krok za krokiem powracam.
W tym oto stanie świadomości zaczynam nowy dzień w holograficznym, trójwymiarowym świecie nie zapominając już o moim niebiańskim pochodzeniu i o Świętym Duchu, który ożywia mnie oraz moje materialne ciało swoim oddechem.
Świadomy obecności Stwórcy we mnie, świadomy Chrystusa we mnie wiem że mam w sobie dwie podpory dzięki którym odzyskuję równowagę. To nie ja oddycham - to Duch oddycha we mnie i przenika swoim tchnieniem, swoim promieniowaniem także moje ziemskie ciało otulając je aurą boskości - dzięki czemu świadomie zbliżam się do domu, do mojej niebiańskiej ojczyzny, którą niegdyś opuściłem, za którą tęsknię i do której dzień po dniu, krok za krokiem powracam.
W tym oto stanie świadomości zaczynam nowy dzień w holograficznym, trójwymiarowym świecie nie zapominając już o moim niebiańskim pochodzeniu i o Świętym Duchu, który ożywia mnie oraz moje materialne ciało swoim oddechem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz