Amla – drogocenna roślina
Amla jest
znaną od tysiącleci rośliną w ajurwedzie. Używana do pielęgnacji, szczególnie włosów
i skóry głowy oraz w medycynie ajurwedyjskiej, ponieważ ma działanie
antywirusowe i antybakteryjne. Amla jest bardzo bogatym źródłem witaminy C.
Fachowa
nazwa po polsku to liściokwiat garbnikowy. Amla jest uprawiana w Indiach, a
kwaśne w smaku owoce są porównywane do agrestu.
Amla ma
szerokie zastosowania w ajurwedzie, ponieważ równoważy 3 dosze (typy
konstytucyjne człowieka). Wykorzystuje się wszystkie części drzewa: korzeń,
liście, nasiona, owoce, nawet korę pnia. Amla zawiera 5 z 6 smaków pogrupowanych
w ajurwedzie: oprócz podstawowego, kwaśnego, jeszcze smaki słodki, gorzki,
ostry i cierpki.
Stosowana w
olejach do masażu głowy, amla działa stymulująco na wzrost włosów. Według
przekazów ajurwedy, amla działa również odżywiająco na włosy, ich cebulki i
skórę głowy, a nawet ma właściwości opóźniające pojawianie się siwych włosów,
zachowuje dłużej kolor włosów, jaki mamy w młodym wieku.
Amla,
używana wewnętrznie, jest stosowana jako środek działający odmładzająco,
oczyszczający krew, poprawiający trawienie, poprzez działanie odkwaszające oraz
poprzez korzystne działanie na wątrobę.
Amla zawiera dużą ilość przeciwutleniaczy, działa regenerująco na komórki. Mówienie o tej roślinie jako drogocennej dla ludzi jest więc w pełni uzasadnione.
Działa też korzystnie na serce, powoduje zwiększenie ilości czerwonych krwinek.
Amla zawiera dużą ilość przeciwutleniaczy, działa regenerująco na komórki. Mówienie o tej roślinie jako drogocennej dla ludzi jest więc w pełni uzasadnione.
Działa też korzystnie na serce, powoduje zwiększenie ilości czerwonych krwinek.
Najbardziej
znana mieszanka 3 ziół w ajurwedzie, zwana Triphala (trzy owoce), zawiera w
składzie amlę. Amla jest rośliną o wszechstronnym zastosowaniu, dostępną w
Polsce, i jako środek do użycia wewnętrznego, i jako składnik oleju do masażu
głowy.
Amla wchodzi
w skład olejku do ajurwedyjskiego masażu głowy Shiro Abhyanga.
———–
Autorka: Anna Orlik
Autorka: Anna Orlik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz